3 lutego 2017

o ważce i jej gwiezdnych skrzydłach (krótka historia prawie kosmiczna)

Czy ważka się waży w daleką podróż wyruszyć - odważyć?
Zważywszy na niże czy wyże, rozwinie naprędce swe skrzydła chyże?
I śmielej i dalej, i wzwyż i do góry, pofrunie niczym Ikar (lecz nie polecą pióra)?


Siedzi nad kartką Marta, i duma. Słowa wymyśla, co to do rymu pasować jej będą, do pomyślunku, zamysłu ogólnego, spontanicznie zresztą powstałego.
I kiszka. I blaszka. Bo ważka zsunęła się z palca. Na domku przysiadła, ruszyć się nie chce, coś o łapaniu słońca w swe skrzydła plecie.

Niech siedzi więc, gigantka. Niech się opala. Niech promienie chwyta, rozpala... Niech na delikatnych bibułkach skrzydeł tworzą się gwiazdy - nowe układy słoneczne. 







Ważka to prezent od mojej siostry - skrzydlate stworzenie zostało wyłowione z wielkiego kosza w secondhandzie i nie było mowy o innym scenariuszu - musiała przylecieć z moją siostrą do domu. Podobno miała ikeowską metkę, ale nie potwierdzę tego - nie znalazłam dowodów u wujaszka Google, żeby podzielić się nazwą czy linkiem. 
Ważka, prócz tego, że urocza, posiada kieszonkę na korpusie, do której można wsunąć palec. Kiedy się nim porusza w górę i w dół, ważka... porusza skrzydłami - leci!


16 komentarzy :

  1. Ważka z Ikea :) mamy taką samą, była dostępna w sprzedaży w 2014 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc jednak! :D
      Dziękuję za informację! (i "śledztwo" ;))

      Usuń
  2. Uwielbiam Cię, wiesz?! :D;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Marcik uśmiechnął się teraz głupawo, od ucha do ucha. Możliwe też, że zarumienił :>]

      :* Kochana Ty :>

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) Na siostrę zawsze można liczyć ;)

      Usuń
  4. Post o ważce z lupeksu, tego jeszcze nie było😊 .Takie rzeczy tylko u Marty hihi.Uściski mocne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, i dobrze! ;D
      Sprawiłaś, że się uśmiechnęłam po ciężkim dniu ;) Dziękuję! :*

      Usuń
  5. urocza sama w sobie, nie dziwię się, że musiała do ciebie przylecieć :)

    ps mam słabość do ważek, stąd u nas także kiedyś na blogu królowały ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Na jej widok od razu się uśmiechnęłam :D
      Witaj w klubie! ;)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Uroczy domek, a historia zabawna😊

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka