4/19/2011

prawdziwa Mona Lisa

   Pomysł chodził za mną od jakiegoś czasu, dokładnie od zajęć z estetyki, na których poznałam twórczość Zbigniewa Libery (tutaj polecam zaznajomić się z np. zaprojektowaną przez niego lalką, której można ogolić włosy: TUTAJ). Jest to - i w Jego przypadku i w moim - pewnego rodzaju przełamanie tabu. Głośno się o tym nie mówi, ale przecież każdy ma tego świadomość... Więc cóż obrzydliwego być w tym może?

   Wykonanie nie jest najlepsze, nie korzystam z myszki, wszelkie więc poprawki w Corelu wykonywałam za pomocą palców, których subtelnych ruchów komputer niestety nie był w stanie wszystkich wyłapać... Nie poświęciłam też za wiele czasu na poszukiwanie odpowiednich grafik, które oddałyby pomysł zrodzony w mej głowie. Ale - co najważniejsze - przesłanie oddane a całość... do przyjęcia ;).

"Prawdziwa Mona Lisa", projekt mój, Mona Leonarda, inspiracja Liberą

   Przecież nasza ikona piękna nie depilowała się, nieprawdaż?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz